Nabożeństwa

Niedziela:
07:00; 09:30; 11:30; 18:00
Święto:
07:00; 10:00; 18:00
Dzień powszedni:
07:00; 18:00

Sakrament pojednania

Niedziela:

podczas każdej Mszy Świętej

Dzień powszedni:

15 minut przed każdą Mszą Świętą

Kancelaria

Dzień powszedni:
8,00 – 9,00 i 16,30 – 17,30.
Sobota i niedziela:
nieczynna

pralat

Ksiądz Prałat Kazimierz Wilczewski, kanonik, kapelan Armii Krajowej, działacz harcerski, Honorowy Obywatel Miasta Mońki, był w latach 1974 – 1995 proboszczem parafii p.w. MB Częstochowskiej i św. Kazimierza. W pamięci mieszkańców zapisał się jako doskonały proboszcz – duszpasterz, wybitny esteta i intelektualista, bardzo dobry gospodarz i administrator. Za swoje wybitne osiągnięcia i zasługi oraz „pełną poświęcenia służbę w naszej społeczności w pełni zasłużył na naszą wdzięczność, pamięć i poszanowanie”. Powyższy cytat pochodzi z pisma skierowanego przez Klub Radnych AWS do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Mońkach Pana Józefa Zbigniewa Falkowskiego z dnia 6 IX 1999 r. Dotyczy ono prośby o zwołanie uroczystej sesji Rady Miejskiej celem nadania tytułu Honorowego Obywatelstwa Miasta Mońki Księdzu Kanonikowi Kazimierzowi Wilczewskiemu. Konsekwencją dalszych podjętych w tym kierunku działań była „Uchwała Nr XIV/99 Rady Miejskiej w Mońkach z dn. 26 IX 1999 r. w sprawie nadania Honorowego Obywatelstwa Miasta i Gminy Mońki Księdzu Kanonikowi Kazimierzowi Wilczewskiemu”. Ksiądz Prałat Kazimierz Wilczewski urodził się 4 III 1917 r. w Kałudze pod Moskwą. Jego ojciec był tam inżynierem budowy kolei. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rodzina Wilczewskich wróciła do kraju. W Białymstoku w jej posiadaniu znajdowały się 3 domy. W jednym z nich zamieszkała. Kazimierz Wilczewski uczęszczał do Gimnazjum im. Króla Zygmunta Augusta mieszczącego się przy ulicy Kościelnej. Po czterech latach nauki przeniósł się do Gimnazjum Biskupiego w Drohiczynie. Nastąpiło to za namową przyjaciela ojca, który pełnił tam funkcję dyrektora szkoły. W Drohiczynie przyszły kapłan zetknął się z aktywnie działającym tam harcerstwem. „Poswieciłem temu wiele sił i energii”- wspominał po latach. Po zdaniu matury w 1938 r. złożył dokumenty na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Wracając stamtąd zajechał do Częstochowy. „Tam, podczas modlitwy na Jasnej Górze, odczytałem swoje powołanie” – wspomina. Wrócił do Krakowa i bez zgody rodziców zabrał dokumenty, a następnie złożył je na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. Miasto i jego atmosfera oczarowały przyszłego kapłana. Wprawdzie przyjeżdżał tu cześniej,  by pomkłonić się MB Ostrobramskiej, ale uroków Wilna i jego magicznej siły przyciągania nie poznał. W trakcie pobytu dał się już porwać w wir życia religijnego i kulturalnego. Fascynacja Wilnem była widoczna w trakcie trwania całej jego pracy i służby. Studia i pobyt w Wilnie przerwały: najpierw okupacja sowiecka, a następnie niemiecka. Niedoszły kapłan znalazł się w…więzieniu na Łukiszkach. Profesorów wileńskich osadzono w obozie, a studentów wywieziono na roboty do Niemiec. „Dzięki chorobie” (tyfus plamisty) alumnowi Wilczewskiemu udało się uniknąć wywózki. Po udanej ucieczce ukrywał się przez rok u gospodarza na wsi, a następnie zostaje łącznikiem Kurii z przebywającym w więzieniu Księdzem Arcybiskupem Archidiecezji Wileńskiej Romualdem Jałbrzykowskim. Osobę arcybiskupa, i swoją z nim znajomość, zawsze niezwykle ciepło i serdecznie wspominał. W 1945 r. zostaje, jako ostatni ksiądz, wyświęcony w Wilnie przez polskiego biskupa. Chcąc otrzymać święcenia z rąk Księdza Arcybiskupa Romualda Jałbrzykowskiego cierpliwie czekał na jego uwolnienie z więzienia. Pierwszą parafią, którą objął neoprezbiter było Rudomino, małe miasteczko położone 7 km od Wilna. Oprócz wykonywania obowiązków duszpasterskich przyjął również niebezpieczną funkcję kapelana wojskowego Armii Krajowej. Działała ona bardzo aktywnie na tym terenie. W obawie przed aresztowaniem, z podrobionymi dokumentam, zbiegł do Białegostoku. Tam spotkał się z, przybyłym z Wilna, Księdzem Arcybiskupem Jałbrzykowskim, który „po starej znajomości” pozwolił mu wybrać parafię. W oczekiwaniu na przydział do przyszłej parafii całkiem przypadkowo (wraz ze swoim przyjacielem, późniejszym kardynałem, Henrykiem Gulbinowiczem) pojechał do Suchowoli. Miejscowy proboszcz skarżył się na skrajnie trudne warunki pracy. Prosił też, by ksiądz Wilczewski został i pomógł mu w działalności duszpasterskiej. Tak też się stało. Posługa w Suchowoli trwała 3 lata. Zaowocowała udziałem w tworzeniu miejscowego liceum (ksiądz sprowadził nauczycieli z Wilna), organizacją przedstawień i tworzeniem drużyn harcerskich. Suchowolę ksiądz wspominał często z wielkim sentymentem. W 1949 r. znalazł się w swojej rodzinnej parafii św. Rocha w Białymstoku. Wygłaszane tam kazania (nie pozbawione podtekstów politycznych) były pretekstem do częstych „wizyt” w siedzibie UB. Następną parafia była Czarna Wieś Kościelna. W czasie pełnienia posługi miały miejsce liczne prześladowania polityczne, skierowane głównie w „Kościół” i duchowieństwo. Spalono kaplicę, która była jedynym miejscem modlitwy wiernych. Ksiądz Kazimierz Wilczewski bezpośrednio po wojnie zetknął się z przyszłym Papieżem Janem Pawłem II. Miało to związek z działalnością harcerską. Spotkania insruktorów i kadry  harcerskiej odbywaly się w Warszawie, a przewodniczyl im ówczesny Biskup Karol Wojtyła. W trakcie tych spotkań ksiądz Wilczewski zaproponował zorganizowanie młodzieżowego spływu kajakowego Czarną Hańczą. Ambitne przedsięwzięcie (mimo oczywistych przeszkód) udało się zrealizować. Dzięki temu przez 2 tygodnie, wspólnie z przyszłym Ojcem Świętym, płynęli kajakami i celebrowali polowe msze św. Wspomnienia tamtych dni przewijały się często w czasie licznych spotkań z Janem Pawem II. W 1974 r. Biskup Henryk Gulbinowicz zaproponował ks. Wilczewskiemu objęcie probostwa w Mońkach. Przyszły proboszcz nie wiedział nawet jak tam dojechać (stwierdził to po latach). Wiedział tylko, że jest to młoda, rozwijająca się parafia. Samo miasto kreowane było przez peerelowską propagandę na „wzorową wizytówkę socjalizmu”. Po przyjeździe do Moniek ksiądz proboszcz przekonał się, że świątynia jest „kompletna” i „dobrze wyposażona”. Wiedział też, że parafianie ponieśli wcześniej duże koszty przy budowie kościoła w okresie międzywojennym oraz odbudowach po zniszczeniach wojennych (w okresie okupacji sowieckiej i końcowym etapie niemieckiej, kiedy to kościół wysadzono w powietrze). Wydawało się więc, że będą trudności z „zachęceniem” parafian do dalszego inwestowania na rzecz upiększania świątyni. W początkowym okresie probostwa udało się jednak ks. Wilczewskiemu wykonać elewację całego kościoła z wieżą. Na frontonie, powyżej wejścia głównego, zrobiono mozaikowy obraz MB Częstochowskiej. Z okazji przypadającej w 1984 r. pięćsetnej rocznicy śmierci św.; Kazimierza (patrona diecezji i parafii), w kaplicy wykonano ołtarz w mozaice. Nawiązywał on do, ukochanego przez Księdza Proboszcza Wilczewskiego, Wilna. Przedstawiał, bliską sercu wszystkich Polaków, Ostrą Bramę oraz inne obiekty sakralnej architektury Wilna. Była to niewątpliwie „perełka” artystyczna i wizytówka monieckiej parafii. Poświęcenia kaplicy dokonał Ksiądz Kardynał Franciszek Macharski, przy udziale Prymasa Polski Kardynała Józefa Glempa oraz grona licznych biskupów i duchowieństwa. W 1987 r. odbyła się w Mońkach wielka uroczystość diecezjalnego przyjęcia kopii Cudownego Obrazu MB Częstochowskiej. Uczestniczyli w niej: Prymas Polski Kardynał Józef Glemp, Kardynał Henryk Gulbinowicz, inni kardynałowie, biskupi oraz liczne duchowieństwo. W latach 1986 – 1993 wykonano prace nad polichromią kościoła. Piękna i cenna neobarokowa polichromia wykonana została przez pracownię Państwa Tiuninów z Warszawy, a zainicjowane i „nadzorowane” przez Księdza Proboszcza Wilczewskiego prace przywróciły jej blask i piękno. Przy okazji „remontu” kościół wyposażono w nowe stelle i stylowe konfesjonały. Zawieszono też nowe obrazy: Świętej Rodziny, Świętego Maksymiliana Kolbego, MB Ostrobramskiej i Miłosierdzia Bożego. W przypadku tego ostatniego ks. Wilczewski wykonał osobiście dokumentację fotograficzną obrazu namalowanego przez Kazimierowskiego (wg wizji siostry Faustyny Kowalskiej),  znajdującego się w Wilnie (wtedy w kościele p.w. Duch Świętego, a obecnie p.w. Miłosierdzia Bożego). Na jej podstawie wykonano „najbardziej wierną” jego kopię. Uroczystość poświęcenia polichromii zaszczycili swoją obecnością: Nuncjusz Apostolski Arcybiskup Józef Kowalczyk, Prymas Polski Kardynał Józef Glemp, Kardynał Henryk Gulbinowicz oraz liczne grono biskupów i księży. W 1995 r. parafia obchodziła 75-lecie istnienia, a Ksiądz Proboszcz Wilczewski 50-lecie kapłaństwa. Ksiądz Prałat Kazimierz Wilczewski był wybitnym estetą, miłośnikiem i znawcą sztuki sakralnej. Wywodził się (jak sam wspominał) z rodziny o „artystycznych zamiłowaniach”. Jego matka była absolwentką konserwatorium, a jej „potomkowie do dziś są gwiazdami Opery Ryskiej”. Ksiądz Wilczewski spotykał się i do końca utrzymywał rozległe kontakty ze środowiskiem artystycznym Wilna. Znał wybitnych malarzy, rzeźbiarzy i innych artystów znanych w kraju i zagranicą. Znajomość z malarką wileńską Marią Bałzukiewicz (autorka obrazu Michała Archanioła w kościele w Zamościu) zaowocowała umieszczeniem w monieckim kościele obrazu MB Częstochowskiej jej autorstwa. Ksiądz Proboszcz Wilczewski osobiście projektował bożonarodzeniowe żłobki i Wielkopostne Groby. Cechowały je cenne walory artystyczne i „wyraźna” wymowa ideowa. Odwoływały się one do „prawdziwej”, najnowszej historii Polski, jak i miejsc bliskich, zarówno księdzu, jak i wszystkim Polakom. W 1995 r. ks. Wilczewski przeszedł na emeryturę i zamieszkał w Turośni Kościelnej. Zmarł, po długotrwałej i wyniszczającej chorobie, 18 VI 2004 r. w Mońkach. Został pochowany na cmentarzu w Turośni Kościelnej.

 

Autorem  opracowania jest Pan Tadeusz Skutnik.